| |
WĘDRÓWKI PIESZE I ROWEROWE |
|
W jeden dzień dookoła gminy Podgórzyn
(mapa)
Wycieczka rowerowa pozwala w ciągu jednego dnia
odwiedzić najciekawsze atrakcje gminy Podgórzyn i
jej najbliższych okolic. Dzięki zaproponowanym
wersjom wycieczki trasę łatwo podzielić na kilka
krótszych odcinków.
Przebieg trasy w skrócie:
(wersja - dojazd z Podgórzyna - Podgórzyn Górny -
Pod Skałką - Przesieka) Przesieka (wersja przez
Kozacką Dolinę) - Droga pod Reglami - Żelazny Most
pod zamkiem Chojnik - Zachełmie - Podzamcze -
Cieplice Zdrój - Staniszów - Głębock (wersja do
Sosnówki) - Czerwony Dworek - Mysłakowice - Ściegny
- Karpacz (wersja przez kaplicę św. Anny do Sosnówki
lub przez Borowice do Przesieki) - Sosnówka Górna -
Sosnówka Dolna - Podgórzyn - Przesieka.
Opis trasy:
Wycieczka startuje w środkowej części Przesieki,
przy głównym sklepie spożywczym na ulicy
Karkonoskiej.
PRZESIEKA (10 km)
Z Podgórzyna najłatwiej dojechać do Przesieki ulicą
Żołnierską, następnie przy sklepie spożywczym
skręcić w prawo, przejechać przez mostek i ruszyć
szosą do miejsca zwanego Pod Skałką. Kręta szosa w
kierunku Przesieki wspina się serpentynami do
miejsca startu wycieczki.
Spod sklepu należy ruszyć szosą do góry, ale już na
najbliższym skrzyżowaniu trasa odbija w prawo, w dół
(ulica Kamienna).
Aby wydłużyć wycieczkę i przejechać pod szczytami
Karkonoszy najlepiej kontynuować jazdę główną szosą.
Za ośrodkiem Chybotek kończy się Przesieka, a asfalt
robi się gorszej jakości. Dziurawy podjazd prowadzi
do rozwidlenia asfaltowych dróg (tuż przed bardzo
stromym podjazdem). W tym miejscu najlepiej skręcić
w prawo, minąć szlaban i węższą, ale za to lepszej
jakości szosą ruszyć do Kozackiej Doliny. W jej
górnej części, tuż pod szczytami Karkonoszy, asfalt
mija dwa mostki i rusza drugą stroną doliny w dół.
Droga po kilkuset metrach zamienia się w kamienistą
ścieżkę. Na pierwszym skrzyżowaniu leśnych dróg
należy skręcić w prawo. Stroma ścieżka opada do
Drogi pod Reglami. Aby kontynuować jazdę podstawową
wersją trasy wystarczy skręcić na niej w lewo.
Uliczka opada do skrzyżowania przy ośrodku Maria w
Dolinie Czerwienia. Na krzyżówce należy jechać
prosto, czyli w górę doliny. Uliczka wiedzie wzdłuż
potoku Czerwień, mija ośrodek Zielona Gospoda,
przecina mostek nad potokiem, po prawej stronie
zostawia szlak zielony i chwilę później, za płotem,
skręca w prawo (cały czas asfaltem). Na kolejnym
zakręcie asfaltu w prawo, w lewo odbija szlak żółty.
DROGA POD REGLAMI (1,5
km)
Nieutwardzona leśna droga jest najlepszym sposobem
na rowerową podróż wzdłuż masywu Karkonoszy.
Droga pod Reglami prowadzi do samej Szklarskiej
Poręby
Po lewej stronie Drogi rozpościerają się przepiękne
widoki na skaliste górskie szczyty. Po około
kilometrze jazdy leśnym duktem, z lewej strony
dochodzi inna droga, o podobnej szerokości. Na
środku skrzyżowania rośnie drzewo. Na krzyżówce
należy lekko odbić w prawo, a na następnej,
położonej kilkadziesiąt metrów dalej - jechać
prosto. Droga opada do dużego skrzyżowania z
przygotowanym miejscem odpoczynku. Na nim należy
skręcić w prawo (w dół) i minąć leśniczówkę.
JAGNIĄTKÓW (3,5 km)
Tuż przed zabudowaniami Jagniątkowa trasa odbija w
drogę prowadzącą w prawo, wzdłuż linii lasu. Po
lewej stronie jest ładny widok na miejscowość i
karkonoskie szczyty. Na skrzyżowaniu kilku leśnych
dróg trasa przecina szlak niebieski i wiedzie dalej
prosto. Szalony zjazd leśnym duktem kończy się w
miejscu zwanym Żelaznym Mostem. Pobliski most jest
jednak drewniany.
POD ZAMKIEM CHOJNIK (7
km)
Skręcając przed mostem w lewo można szlakami
turystycznymi dostać się pod Zamek Chojnik.
Pierwszy, niedługi, podjazd tej wersji trasy jest
bardzo stromy, ale reszta odcinka nie wymaga już
wielkich umiejętności technicznych ani kondycji.
Powrót do wersji podstawowej - tą samą drogą.
Podstawowa wersja wycieczki przecina mostek i żółtym
szlakiem turystycznym opada wygodną drogą do
parkingu. Podczas zjazdu warto uważać na szlaban
przegradzający szutrową drogę. Za placykiem
parkingowym jest szosa, na której należy skręcić w
lewo, czyli w dół.
ZACHEŁMIE (7,6 km)
Najszybsza droga powrotna do Przesieki wiedzie szosą
w prawo, przez Zachełmie (długi podjazd).
Malownicze serpentyny szosy opadają do skrzyżowania
z kilkoma zabudowaniami. Po drugiej stronie ulicy
funkcjonuje smażalnia ryb. Główna szosa zwana jest
Drogą Śródsudecką (jest osią komunikacyjną łączącą
miejscowości turystyczne w Sudetach). Na niej
najlepiej skręcić w prawo. Droga mija kilka
drewnianych domków o architekturze... podhalańskiej.
Za nimi jest mostek nad potokiem Podgórna i
skrzyżowanie z drogą prowadzącą w prawo do
pobliskiego Podgórzyna.
PODGÓRZYN (8,5 km)
Tuż za krzyżówką, w lewo odchodzi polna droga do
Cieplic. Przebiega łąką z ładnym widokiem na
Karkonosze. Ścieżka zamienia się w obsadzoną
leciwymi dębami aleję. Alejka biegnie wzdłuż
rzeczki, skręca za płotem ośrodka w prawo, a
następnie w drugą ścieżkę w lewo. Za polderem
zalewowym chroniącym Cieplice przed wodami górskich
potoków trasa wchodzi na wał przeciwpowodziowy (na
nasypie w lewo). Po prawej stronie wału szumi Park
Norweski.
CIEPLICE ZDRÓJ (13 km)
Po prawej stronie wału widać niewielki staw. W tym
miejscu należy zjechać z nasypu do parku, za oczkiem
wodnym skręcić w lewo, przekroczyć mostek i ruszyć
parkową aleją. Aby odwiedzić centrum cieplickiego
uzdrowiska najlepiej poruszać się parkowymi dróżkami
w kierunku północnym. Po drodze do domów zdrojowych
mija się Pawilon Norweski, w którym urządzono muzeum
przyrodnicze. Przed drewnianym pawilonem najlepiej
skręcić w prawo, a na ulicy przecinającej park - w
lewo, przez most. Za mostem, w oddali po prawej
stronie widać już Pałac Zdrojowy. Tam też wiedzie
trasa wycieczki.
Na deptaku przy pałacu Schaffgotschów trasa skręca w
prawo i rusza do skrzyżowania ze światłami. Na nim
należy skręcić w lewo, a potem w pierwszą uliczkę w
prawo (za parkingiem). Szlak zielony i szlak
rowerowy opuszczają Cieplice w zacisznej willowej
dzielnicy. Asfaltowy podjazd kończy się i zamienia w
nieutwardzoną drogę do Staniszowa.
STANISZÓW (18,5 km)
W niewielkiej wsi są aż trzy pałace i zgrabny
kościółek. Przed kościółkiem najlepiej skręcić w
lewo, do głównej szosy. Na asfalcie podstawowa
wersja wycieczki skręca w prawo i rusza w kierunku
górnej części osady, gdzie znajduje się pięknie
odrestaurowany Pałac Staniszów. Za pałacem kryje się
zadbany park - świetne miejsce na chwilę odpoczynku.
Kilkaset metrów za dawnym majątkiem ziemskim szosa
opuszcza miejscowość. Za ostatnim samotnym domem
trasa wycieczki skręca w lewo, na gruntową drogę.
Skracająca wersja trasy szybko dostaje się do
Sosnówki. Szosa opada w kierunku tej miejscowości.
Należy przeciąć główną Drogę Śródsudecką i ruszyć w
kierunku kościoła. Tam obie wersje trasy łączą się.
Na łące za lasem stoi samotne gospodarstwo. Za domem
droga skręca w lewo, w kierunku lasu. Pomiędzy
drzewami ścieżka staje się lepiej widoczna. Za
niewielkim pagórkiem zaczyna się zjazd do osady
Czerwony Dworek. Droga zamienia się w asfaltową
wiejską uliczkę i pędzi w dół do zapory
odgradzającej polder zalewowy. W okolicy jest wiele
domów tyrolskich - pozostałości po żyjących na tych
terenach sto lat temu rdzennych Tyrolczykach. Aby
skrócić wycieczkę można przed wałem ziemnym skręcić
w prawo. Szlak czerwony prowadzi do Głębocka. Przed
wsią rozpościerają się piękne widoki na potężny
masyw Karkonoszy. We wsi należy skręcić w prawo, a
przy domku porośniętym bluszczem - w lewo. Asfalt
prowadzi w kierunku widocznej z daleka smażalni ryb.
Najłatwiej można się do niej dostać groblą między
stawami rybnymi. Za główną bramą wejściową na teren
smażalni przebiega szosa. Trasa skręca na niej w
prawo. Za domem tyrolskim należy zgodnie ze szlakiem
rowerowym odbić w lewo. Wąska szosa przebiega przez
pagórek i wpada do Sosnówki. Na skrzyżowaniu przy
kościele należy wybrać czarny szlak turystyczny i
wraz z wersją podstawową trasy ruszyć w kierunku
Broniowa - przysiółka Borowic.
Podstawowa wersja rowerowej wyprawy przed wałem
zapory skręca w lewo.
MYSŁAKOWICE
Uliczka wiedzie w kierunku Mysłakowic. Najlepiej
trzymać się szlaku czerwonego, przeciąć ruchliwą
drogę nr 367 i dotrzeć do pałacowego parku. Za
oczkiem wodnym stoi neogotycki letni pałac królewski
władców Prus.
Po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia pod pałacem
najlepiej wrócić do szlaku czerwonego i ruszyć nim
dalej - w kierunku przejazdu kolejowego. Za torami
trasa skręca w prawo, mija stacyjkę kolejową i na
najbliższym skrzyżowaniu odbija pod niewielkim kątem
w prawo. Długa, prosta ulica mija punkt informacji
turystycznej, zakłady przemysłowe i serię uroczych
domów tyrolskich z charakterystycznymi balkonikami.
Asfalt zamienia się w szuter, mija duży kemping i
opuszcza Mysłakowice. Na skrzyżowaniu w kształcie
litery "T" należy skręcić w lewo. Drogę do następnej
miejscowości gminy Podgórzyn wyznacza niebieski
szlak rowerowy. Na najbliższym leśnym skrzyżowaniu
szlak skręca w prawo, następnie mija schludne
Karkonoskie Centrum Gospodarki Odpadami i odbija w
prawo.
Szlak rowerowy prowadzący w lewo wiedzie do
pobliskich Kowar.
ŚCIEGNY
Delektując się pięknym widokiem okolic Śnieżki można
szybko dojechać do północnej części Ściegien -
długiej wsi ulicowej. Niebieski szlak rowerowy
skręca w lewo i doprowadza do głównej uliczki.
Następnie przecina ją i na tyłach gospodarstw omija
wieś od zachodu. Spokojna uliczka wchodzi w końcu
pomiędzy zabudowania i przy rozdwojeniu dróg na
którym stoi wąski domek skręca w lewo. Przecinając
po raz kolejny główną szosę trasa doprowadza do
parku rozrywki Western City.
Podstawowa wersja trasy wiedzie główną wiejską
uliczką pod górę. Droga szybko wchodzi do Karpacza
(Skalne Osiedle).
KARPACZ
Najlepszym sposobem dojechania do centrum
miejscowości jest znalezienie zielonego szlaku
turystycznego (w prawo). Po chwili podróży zgodnie
ze znakami zielonymi, szlak skręca w prawo, mija
hotel Skalny i wraz ze szlakiem czarnym dojeżdża się
do głównej ulicy w mieście. Na skrzyżowaniu
najlepiej skręcić w lewo i ruszyć główną ulicą do
góry. Po lewej stronie trasa mija słynną zjeżdżalnię
Kolorowa. Ulica wije się serpentynami, mija Biały
Jar i wspina się stromo na szczyt miejscowości.
Drogowskazy wskazują drogę do sprowadzonej ze
Skandynawii świątyni Wang (w lewo od głównej trasy).
Na Przełęczy pod Czołem główna ulica opuszcza w
końcu Karpacz . Zjazd dobrej jakości drogą kończy
się na malowniczej polance, która przecina szlak
niebieski.
KAPLICA ŚW. ANNY
Aby odwiedzić górską Kaplicę św. Anny należy skręcić
w prawo i kierować się asfaltową drogą zgodnie ze
szlakiem niebieskim. W pewnym momencie szlak skręca
w lewo, zostawiając asfalt. Łatwo to miejsce
przeoczyć. Szlak opada leśną ścieżką do owalnej
kaplicy. Powrót można zaplanować na dwa sposoby - tą
samą drogą, lub dłuższą - szlakiem niebieskim do
czerwonego, w lewo i stromym, trudnym zjazdem do
szosy Sosnówka - Miłków. Skręcając na szosie w lewo
można szybko dojechać do zielonego szlaku
rowerowego. Szlak odbija w lewo i wąskim asfaltem
opada do Sosnówki. Przy kościele łączą się wersje
wycieczki.
Aby w 20 - 25 minut zakończyć wycieczkę należy na
polance skręcić w lewo. Szlak niebieski wchodzi do
lasu. Przy pierwszej okazji należy skręcić w lewo,
opuścić szlak i leśnym duktem ruszyć w dół. Droga
doprowadza do asfaltowej uliczki w Borowicach.
BOROWICE
Na asfalcie najlepiej odbić w lewo. Ulica prowadzi
środkiem małej wsi położonej pod samymi szczytami
Karkonoszy. Na skrzyżowaniu pod sklepem spożywczym i
barem Bogdanka należy kierować się prosto. Szlaki
zielony i niebieski szybko zamieniają się w polną
ścieżkę i opadają do Drogi Sudeckiej. Na Drodze
najlepiej skręcić w lewo, podjechać kilkaset metrów
pod górę i skręcić zgodnie z oznaczeniami szlaku
żółtego w prawo - do lasu. Szlak mija punkt poboru
wody dla Przesieki, wije się leśnymi ścieżkami i
dochodzi do niewielkiej polanki. Tuż za nią
bezpieczniej jest skręcić na chwilę w prawo (dzięki
temu omija się kamienisty fragment szlaku). Droga
doprowadza do skrzyżowania leśnych duktów, na którym
trzeba skręcić w lewo i zjechać do drewnianego
mostku przerzuconego nad potokiem Podgórna. Szlak
prowadzi chwilę zboczem doliny potoku (w prawo, w
dół odbijają szlaki do głośno szumiącego wodospadu
Podgórnej). Za lasem najlepiej opuścić oznaczenia
żółte i kierować się wzdłuż płotów dwóch domków o
regionalnej... ale o dziwo podhalańskiej
architekturze. Uliczka mija swojski bar Pod Wesołym
Misiem. Na skrzyżowaniu wystarczy skręcić w prawo,
zjechać stromo do głównej ulicy Karkonoskiej, która
z kolei opada do punktu startu wycieczki - sklepu w
Przesiece.
Podstawowa wersja trasy przecina polanę i pędzi w
dół, do skrzyżowania przy hotelu. Na krzyżówce
należy odbić w prawo i serpentynami ruszyć przez
Sosnówkę Górną do Sosnówki Dolnej.
SOSNÓWKA
Szosa mija stare, pięknie odrestaurowane ośrodki
wypoczynkowe i wille mieszkalne. Na skrzyżowaniu
przy kościele (Sosnówka Dolna) wycieczka skręca w
lewo i szlakiem czarnym podróżuje wzdłuż zbiornika
wody pitnej Sosnówka. Za nieużywanym basenem asfalt
wspina się do lasu, następnie opada i doprowadza do
skrzyżowania przy samotnym domu. Zgodnie ze znakami
szlaku rowerowego należy skręcić w prawo i ruszyć do
pobliskiego Podgórzyna.
PODGÓRZYN
Przy głównej ulicy ustawiono mapę z trasami
rowerowymi w regionie. Kilkanaście metrów dalej jest
skrzyżowanie z dwoma sklepami spożywczymi. Ulicą
Żołnierską można sprawnie przedostać się do
środkowej części Podgórzyna.
PRZESIEKA
Aby dojechać do miejsca startu wycieczki (sklep w
Przesiece) wystarczy podróżować główną szosą pod
górę (ok. 3 km).
DROGĄ SUDECKĄ NA NARTACH
Niedługa, ale za to urozmaicona trasa dla narciarzy
biegowych wiedzie leśnymi drogami nad Przesieką.
Prawie na całej długości trasy są zazwyczaj ślady po
skuterach śnieżnych lub innych biegaczach. Wycieczka
nie należy więc do zupełnie dzikich, ale stanowi
dobry trening przed wyjściem w całkowicie
nieprzygotowany teren.
Przebieg trasy w skrócie:
ok. 12 km Przesieka ("Kurosiówka) - punkt poboru
wody dla Przesieki - szlak żółty do Borowic - Droga
Sudecka - szlak niebieski do Przesieki - "Kaliniec"
Opis trasy:
Trasa rusza ze wschodniej części Przesieki, spod
gospodarstwa agroturystycznego "Kurosiówka". Po
większych opadach śniegu na narty można wskoczyć
wcześniej, ale jeśli droga jest posypana piaskiem,
to szkoda nart. Droga przy Kurosiówce jest
najbardziej stromym podjazdem wycieczki. Na
skrzyżowaniu przy którym rozchodzą się szlak czarny
(ostro w lewo) i zielony (prosto), należy skręcić w
drugą drogę w prawo. Leśny dukt doprowadza do
niewielkiej polany, a następnie do skrzyżowania
przed mostkiem nad potokiem Myja. Za mostem jest
punkt poboru wody.
Nasza trasa nie przecina jednak potoku, ale skręca w
lewo, w szlak żółty do Borowic. Prawie niezauważalny
podjazd szlakiem doprowadza do Drogi Sudeckiej. Zimą
Droga jest zazwyczaj biała. Kursują po niej głównie
skutery śnieżne na przełęcz Karkonoską. Na drodze
należy skręcić w prawo. Zaczyna się około 5 km
lekkiego podjazdu. Niekończące się zakręty górskiej
szosy niczym by się od siebie nie różniły, gdyby nie
mijane potoki i leśny cmentarzyk. Przed końcem tego
odcinka jest ładny widok na zamek Chojnik. Droga
Sudecka kończy się w miejscu skrzyżowania ze
szlakiem niebieskim (Przesieka - Przełęcz
Karkonoska). Aby wrócić do Przesieki należy skręcić
w prawo i stromym jak na biegówki zjazdem ruszyć w
dół. Przy odrobinie szczęścia uda się bez kontaktu
ze śnieżnym puchem minąć najtrudniejszy odcinek i
ruszyć leśną drogą do Przesieki. Łatwy zjazd
szlakiem niebieskim zajmie kilkanaście minut. Za
krótkim podjazdem trasa wyskakuje na przesiecką
polanę, na której stoi ośrodek "Chybotek" i dalej -
"Marzenie".
Jeśli szosa nie jest posypana żwirem można
kontynuować jazdę w dół. Należy tylko uważać na
samochody. Za pensjonatem "Marzenie", w którym po
wojnie odnaleziono skradzione przez Niemców obrazy
Jana Matejki, szosa opada do "Kalińca". Aby jeszcze
nieco wydłużyć sobie wycieczkę można na wysokości
ośrodka "Danuta" (przy samej szosie) skręcić na
łąkę, w prawo. Zjazd do Baru pod Lipami kończy się
przy szosie.
Na koniec zimowej eskapady koniecznie trzeba posilić
się w pobliskiej restauracji Idylla lub wychylić
kufel piwa w ukrytym za Złotym Widokiem swojskim
barem "Pod wesołym Misiem".
Popołudniowy spacer
Propozycja trasy spacerowej przebiega bocznymi
ścieżkami w okolicach miejscowości Podgórzyn,
Zachełmie i Przesieka. Atutem trasy są piękne widoki
na szczyty Karkonoszy i Kotlinę Jeleniogórską. Jak
przystało na spacer - trasa nie należy do długich.
Wycieczka zatacza okrąg, więc można ją zacząć w
dowolnym miejscu.
Przebieg trasy w skrócie:
Podgórzyn Górny ("pod Skałką") - Dolina Czerwienia -
DW Maria - DW Zielona Gospoda - Markus - Przełęcz
Zachełmska - Wiśniowy Sad - Skalna Brama - czarnym
szlakiem do Podgórzyna - Dolina Czerwienia - "Pod
Skałką".
Opis trasy:
Trasa rusza z miejsca zwanego "Pod Skałką" w
Podgórzynie Górnym. Przy skrzyżowaniu dróg do
Przesieki i Borowic od niepamiętnych czasów
funkcjonuje gospoda. W cieniu strzelistej skały
dominującej nad okolicą stoi tramwajowy wagon. W
latach 1913 - 1964 takie tramwaje dojeżdżały tu z
Jeleniej Góry.
Przy dzisiejszej gospodzie, w której niegdyś
mieściła się kasa biletowa była mijanka, na której
mijały się dwa tramwajowe wozy. Zimą doczepiano do
nich wagonik na sprzęt narciarski.
Trasa spaceru rusza pod górę, w kierunku Przesieki.
Po kilkuset metrach spaceru szosa przekracza po
moście potok Czerwień i przy ośrodku Cichy Potok
skręca w prawo. Droga łukiem okrąża szpiczastą górkę
(466 m n.p.m.). Przy zabudowaniach, po prawej
stronie przerzucono mostek nad potokiem -
przekraczamy go. Przebiega po nim czarny szlak
turystyczny. Za mostkiem jednak szybko opuszczamy
szlak i ruszamy asfaltem wzdłuż potoku. Za
niewielkim osiedlem mieszkaniowym kończy się
Podgórzyn i zaczyna Przesieka. Dnem wąskiej Doliny
Czerwienia należy kierować się cały czas lekko pod
górę. Po drodze trasa mija drewnianą kładkę pod
którą latem, na płaskiej skale, wylegują się
wczasowicze. W górze, po lewej stronie, widać
zabudowania Przesieki. Asfalt wchodzi do lasu i mija
dawny przesiecki basen. Basen jest zasilany wodą z
górskiego, zimnego potoku. Dalej Dolina Czerwienia
robi się niespodziewanie szeroka. Szosa wiedzie
rozległą łąką do skrzyżowania z ulicą Kamienną.
Przed ośrodkiem Maria należy skręcić w prawo i
ruszyć w kierunku Zielonej Gospody. Za mostkiem,
wraz z zielonym szlakiem turystycznym skręcamy w
prawo. Pod dużym ośrodkiem Markus uliczka zamienia
się w nieutwardzoną dróżkę i rusza stromo do góry.
Przy białym domku warto się na chwilę odwrócić.
Za plecami rozpościera się najpiękniejszy na trasie
widok na szczyty Karkonoszy, po których przebiega
granica Polsko - Czeska. Na szczytach wyróżnia się
obniżenie terenu - przełęcz Karkonoska. Pięknie
prezentuje się też rozrzucona po stokach Przesieka.
Nasza ścieżka stromo wspina się do przełęczy
Zachełmskiej (590 m n.p.m.).
Na szczycie, już w Zachełmiu, teren robi się prawie
płaski, a szlak zielony skręca za płotem ośrodka w
lewo. W tym miejscu opuszczamy go, aby odbić w
gruntową dróżkę w prawo. Boczna uliczka mija
gospodarstwo agroturystyczne Wiśniowy Sad. Nazwa nie
jest przypadkowa - Zachełmie słynęło kiedyś z uprawy
wiśni. Przed sudecką chatą nadal rośnie wiele
owocowych drzew. Za "wiśniowym" gospodarstwem dróżka
rozdwaja się - wybieramy tš w lewo. Uliczka opada do
kolejnych zabudowań. Warto zerkać w lewo, bo znad
ściany lasu wystaje wieża średniowiecznego zamku
Chojnik. Za kilkoma domami uliczka opada w dół i
trzymając się ściany lasu skręca w prawo. Na
pobliskim skrzyżowaniu należy właściwie skręcić w
lewo, ale jeśli zostało jeszcze trochę czasu do
zachodu słońca można odbić w prawo - do skalnej
bramy. Mało znana, a urokliwa nieutwardzona leśna
droga prowadzi do wykutego w skale przejścia.
Wystarczy cały czas trzymać się głównej ścieżki aby
wrócić do skrzyżowania asfaltowych dróżek- tyle, że
tym razem od drugiej strony. Czas ruszyć w dół
dolinki (546 m n.p.m.). Aby wrócić "Pod Skałkę" w
Podgórzynie należy na łące skręcić w prawo. Słabo
oznakowany, bo biegnący środkiem porośniętej trawą
łąki, czarny szlak turystyczny rusza w górę
malowniczej doliny.
Wąska ścieżka biegnie chwilę nad głębokim jarem
potoczku, następnie mija samotne gospodarstwo i
opada w kierunku ciemnej ściany lasu. Trzymając się
szlaku turystycznego leśny dukt trawersuje strome
zbocze. W dole słychać odgłosy miejscowości
odbijające się od ścian masywu. Szlak doprowadza do
mijanego na początku spaceru mostku nad potokiem
Czerwień. Aby wrócić do miejsca startu wystarczy
przekroczyć most i ruszyć główną szosą w dół.
Ogrody Karkonosza
Niewielka kraina ukryta wśród gór i lasów pomiędzy
Szklarską Porębą, Karpaczem, Jelenią Góra i
szczytami Karkonoszy to bajkowy ogród. Zagmatwana
historia tych ziem i różnorodna flora wpłynęły na
założenie w okolicy wielu parków i ogrodów. Mają one
bardzo różny charakter - od przydomowych wiejskich
ogródków po rozległe założenia krajobrazowe.
Opisując okoliczne ogrody można trzymać się wielu
kluczy - opisać je chronologicznie, podzielić na
kilka rodzajów. Jednak nie ma co się oszukiwać -
będąc na miejscu o ich odwiedzeniu zadecydują
odległości do pokonania.
Poniższa trasa jest więc propozycją trasy
przecinającej kilka najpiękniejszych ogrodów w
okolicy. Może być pokonana tak samochodem jak i
rowerem. Pokonanie trasy piechotą zajmie więcej
czasu, może nawet będzie trzeba pomyśleć o noclegu.
Trasa oznaczona na mapie kolorem niebieskim jest
wersją rowerową wycieczki.
Przebieg trasy w skrócie:
Cieplice Zdrój - Podgórzyn (wersja rowerowa z Parku
Norweskiego do Podgórzyna) - Zachełmie - Przesieka -
Sosnówka - Staniszów (wersja rowerowa omijająca
ruchliwą szosę) - Sosnówka - Miłków (wersja rowerowa
przez Głębock) - Kowary (wersja rowerowa szlakiem
rowerowym).
Opis trasy:
CIEPLICE
Uzdrowiskowa dzielnica Jeleniej Góry nieprzypadkowo
została wybrana na początek wyprawy. To właśnie
rozwój uzdrowiska w Cieplicach był bezpośrednią
przyczyną popularyzacji masowego ruchu turystycznego
w Karkonoszach, a nawet więcej - na świecie.
Popularne już w XVII w wieku cieplickie źródła
zyskały światowy rozgłos już przed latami 80-tymi
XIX wieku. Końcówka wieku XIX zaowocowała nowym
pomysłem na rekreację - wycieczkami z uzdrowisk w
pobliskie "dzikie" i powszechnie nieznane wiejskie
okolice. Moda na ludowe, i co za tym idzie - górskie
klimaty szczególnie szybko zawitała do Cieplic.
Graniczące z uzdrowiskiem miejscowości stały się
popularne. Na południe od uzdrowiska powstawały
przygotowane tereny spacerowe. Warto odwiedzić
ciągnące się na południe od centrum Park Zdrojowy z
amfiteatrem, długie aleje obsadzone dostojnymi
drzewami i Park Norweski z oczkami wodnymi,
szumiącym potokiem i perełką Cieplic - wzorowanym na
architekturze skandynawskich gospod Muzeum
Przyrodniczym. Magia tego miejsca ściąga do parków
tak kuracjuszy jak i mieszkańców. W ostatnich latach
cieplickie parki bardzo wypiękniały.
Z Cieplic najlepiej skierować się do Podgórzyna.
Kręta szosa otoczona pocysterskimi stawami rybnymi
nie pozwala oderwać wzroku od dominujących w
krajobrazie Karkonoszy (niem. - Riesengebirge, czyli
Góry Olbrzymie).
PODGÓRZYN
Dolna część miejscowości to typowa rolnicza
podgórska miejscowość. Warto przespacerować się
główną ul. Żołnierską pomiędzy przydomowymi
ogródkami. Szczególnie ładnie prezentują się wiosną,
gdy kwitną drzewa owocowe.
Po odwiedzeniu wiejskich ogródków w Podgórzynie
najlepiej wrócić na szosę w kierunku Sobieszowa i na
wysokości smażalni ryb skręcić w lewo, pod górę, do
Zachełmia. Kręta i wąska szosa prowadzi do ukrytej
pomiędzy zamkiem Chojnik, a Przesieką wsi Zachełmie.
ZACHEŁMIE
Mało kto wie, że Zachełmie słynęło niegdyś z uprawy
wiśni. Jedyną chyba pamiątką po tamtym okresie jest
gospodarstwo agroturystyczne "Wiśniowy Sad" w górnej
części miejscowości. Stojący przy bocznej uliczce
oryginalny sudecki dom otoczony jest urokliwym
wiśniowym sadem. Nic więc dziwnego, że najlepszym
okresem na odwiedzenie tej okolicy jest czas
kwitnienia wiśni, czyli maj, kiedy to zachełmiański
wiśniowy sad staje się biały niczym zimą.
Główna szosa w Zachełmiu wspina się na przełęcz nad
miejscowością i wąską leśną uliczką opada do
Przesieki. Trzymając się głównej ulicy należy
kierować się do skrzyżowania przy DW Maria, przy
którym wybieramy ulicę prowadzącą bardziej w prawo,
lekko pod górę.
PRZESIEKA
Przesieka przed wojną nazywała się Hain. Etymologia
słowa nawiązuje do ogródków (niem. "Garten")
określanych słowem "Hain", występujących przy
tutejszych wiejskich obejściach. Oprócz zadbanych
ogródków dla celów estetycznych przesieccy
gospodarze zajmowali się uprawą roślin także na
skalę gospodarczą. Towarem eksportowym w Hain przez
pewien czas były jabłka. Udało się nawet wyhodować
odmienny przesiecki gatunek jabłoni. Ostatnie
owocowe drzewka rosną jeszcze tu i ówdzie rozsiane
na górskich stokach. W czasach powojennych, po
wymianie ludności z niemieckiej na polską, niektórzy
mieszkańcy kontynuowali tradycję zadbanych ogródków.
Przez wiele lat najbardziej chyba ukwieconym
miejscem w Przesiece był ogród przed domkiem przy
ulicy Kamiennej (idąc od strony Doliny Czerwenia
widać go po prawej stronie, przed pensjonatem
Poznanianka).
Innym wartym zobaczenia ogródkiem w Przesiece jest
teren restauracji Idylla. Całkiem nowa inwestycja
sprzed kilku lat zyskała miano jednego z
najładniejszych ogrodów. Ogród inny niż ten przy
Kamiennej, bo w większości trawiasty zachwyca
oczkiem wodnym, mostkiem, ładnie wkomponowaną starą
kapliczką. Dodatkowym atutem miejsca jest piękny
widok na Kotlinę Jeleniogórską z punktów widokowych
(tzw. Złoty Widok). Wieczorem oświetlony ogród
Idylli zachęca do odwiedzenia restauracji.
Opuszczając miejscowość w kierunku Podgórzyna warto
jeszcze zajrzeć do Cichego Dworku gdzie dzięki
staraniom gospodarzy powstaje pełen kameralnych
zakątków ogród.
Przesiekę opuszczamy zjeżdżając szosą w dół, do
Podgórzyna skąd należy kierować się drogą nr 366
(fragment Drogi Śródsudeckiej łączącej całe Sudety)
do Marczyc i Sosnówki. Na skrzyżowaniu w Sosnówce
należy skręcić w lewo, do Staniszowa.
STANISZÓW
W południowej, górnej, części miejscowości, po
prawej stronie szosy (idąc od Sosnówki) stoi
wspaniały pałac rodu von Reuss wybudowany przez
Henryka XXXVIII von Reuss. Pałac jest jednym z ponad
trzydziestu (!) takich obiektów w Kotlinie
Jeleniogórskiej. Mało kto wie, że okolica ma
największe zagęszczenie pałaców na kilometr
kwadratowy w Europie. Co ciekawe, wokół rezydencji
wybudowanych głównie przez pruską arystokrację w
czasach Fryderyka Wilhelma II, III i IV powstały
wspaniałe i rozległe krajobrazowe założenia parkowe.
Jedno z nich powstawało wokół staniszowskiego
pałacu. Obejmowało swoim zasięgiem stojące do dziś
sztuczne ruiny Zamku Henryka na górze Grodna,
pustelnie i miejsca widokowe na górze Witosza oraz
szereg polan, alei i otwarć widokowych na
Karkonosze. Dzisiejsi właściciele pałacu dbają o
kilku hektarowy park z oczkami wodnymi, ciekawymi
okazami wiekowych drzew i niewielkimi grupami
skalnymi. Warto przespacerować się po parkowych
alejkach poprowadzonych pomiędzy ładnie
przystrzyżonymi trawnikami.
Ze Staniszowa najlepiej wrócić do Sosnówki.
SOSNÓWKA
Podgórska miejscowość leży w wyjątkowo malowniczym
miejscu - pomiędzy stromymi zalesionymi stokami
Karkonoszy, a taflą zbiornika wody Sosnówka. Na
dachami gospodarstw dominują dwie wieże kościołów, a
podwórka gospodarzy cieszą oczy zadbanymi grządkami
kwiatowymi. Szczególnie miłe wrażenie robią
przydomowe ogródki we wschodniej części wsi (przy
uliczce którą przebiega szlak rowerowy tzw.
Obwodnica Rowerowa Jeleniej Góry).
Kontynuując jazdę w kierunku Miłkowa warto rozglądać
się w poszukiwaniu domów tyrolskich i otaczających
je ogródków.
Domy Tyrolskie są efektem wydarzeń jakie miały
miejsce w latach 30 XIX w., kiedy to na zaproszenie
króla Prus przybyli tu prześladowani w ojczyźnie
Tyrolczycy z doliny Zillerthal.
W drodze do Miłkowa
Na pagórku przy szosie, zaraz za Sosnówką, stoi
pięknie zachowany dom tyrolski. Dziś mieści się w
nim gospodarstwo agroturystyczne, a zadbany
przydomowy ogródek ładnie koresponduje z
architekturą gospodarstwa. Za pobliską smażalnią ryb
"U Rybaka", po lewej stronie szosy, jest szkółka
drzew i roślin "Kosówka". Nie jest to typowy ogród,
ale na rozległym terenie szkółki można znaleźć wiele
zahartowanych roślin regionalnych przystosowanych do
górskiego klimatu. Miłośnicy regionalnych ogrodów
mogą zakupić tu coś dla siebie.
Następną miejscowością na trasie jest Miłków.
MIŁKÓW
W samym centrum dużej wsi stoją dwa kościoły i
pałac. Podróżując szlakiem podgórskich parków
koniecznie trzeba odwiedzić leciwy park
przypałacowy. Sam pałac powstał w 1768 roku na
ruinach zamku, ale dzisiejszą formę zyskał w wieku
XIX. Masywny mansardowy dach i kremowe ściany
kontrastują z zielenią zabytkowych drzew. Chociaż po
II wojnie światowej park zdziczał, to dziś można się
przespacerować po odnowionych alejkach, zajrzeć do
drewnianej altany w której odbywają się imprezy, a
na koniec spaceru przekąsić małe co-nieco w ogródku
pałacowej restauracji.
Najbardziej wytrwali, którzy w poszukiwaniu
tajemniczych ogrodów dotarli aż do Miłkowa powinni
udać się jeszcze do Kowar (autem przez Ściegny, a
rowerem oznaczonymi szlakami rowerowymi).
KOWARY
Jeszcze do niedawna przemysłowe miasteczko,
wydawałoby się, nie może mile zaskoczyć miłośników
ogrodów. Jednak oprócz ładnie odnowionej miejskiej
starówki koniecznie trzeba wybrać się do jednego
ogrodu, a właściwie Parku... Miniatur. Pełna nazwa
tego miejsca brzmi "Park Miniatur Zabytków Dolnego
Śląska". Na terenie niewielkiego skweru stoi ponad
20 miniatur zabytkowych obiektów w skali 1:25. Część
z nich przedstawia obiekty z najbliższej okolicy.
Mało kto po odwiedzeniu Parku Miniatur nie ma ochoty
na poznanie wystawionych obiektów w skali 1:1.
Jeszcze większą zachętą do dalszego zwiedzania może
być fakt, że często otaczają je kolejne parki i
ogrody...
|